czwartek, 30 kwietnia 2015

Czarna Perełka kina

Kilka ciekawostek o moim ukochanym filmie :)

1. Najtrudniejszą do realizacji sceną był pojedynek na toczącym się młyńskim kole. Zdjęcia do tej sceny trwały 4 tygodnie, średnica koła miała pięć metrów i ważyło ono 800 kg.

2. Kraken - morski potwór przypominający ośmiornicę, z którego usług korzysta czasem Jones, w filmie pojawia się dwukrotnie, z czego raz daje się szczególnie we znaki Elizabeth. Ta scena była kręcona bez udziału Krakena, który jest tworem całkowicie komputerowym. W roli macek wystąpił sam reżyser, który biegał ponoć wokół aktorki, krzycząc "Jestem macką! Jestem macką!".

3Keira (Elizabeth) wybłagała u producenta pocałunek z Johnnym Depp'em.

4. Jedną z trudniejszych do nakręcenia scen była ta, kiedy toczy się walka na lagunie podczas otwierania skrzyni umarlaka, ponieważ nastąpił przypływ i aktorzy wraz z kaskaderami byli dosłownie wsysani przez piasek.

5. Gore Verbinski nie powiedział aktorom, co stanie się z klatką wiszącą nad przepaścią. Chciał uzyskać ich naturalną reakcję, kiedy klatka zacznie się huśtać.

8. Aby uzyskać rzeczywiste zaskoczenie, scena pocałunku między Jack’iem a Elizabeth była wycięta ze scenariusza Bloom’a.

9. Różne teksty o „eunuchach” w ustach Jacka Sparow’a były efektem improwizacji Johnny’ego Depp’a.

środa, 18 lutego 2015

Taka zwykła ja ...


Z tytułu bloga moża dowiedzieć się o mnie dwóch zasadniczych informacji:
  • jestem blondynką (i obalam te stereotypy o głupich blondynkach)
  • mam własne zdanie
   Poza tym mam 14 lat. Jestem nietypową (ale jestem) humanistką, która przy okazji lubi matematykę (fizyki nie ogarnę chyba nigdy).




Uwielbiam czytać książki <3 Przeczytałam ich już niezliczoną ilość, ale moje serce podbiły ,,Igrzyska Śmierci'' i ,,Niezgodna''.

 



Oprócz tego jestem ślepo zakochana w jednym filmie: ,,Piraci z Karaibów'', a raczej w głównym bohaterze.




Dodatkowo:

  • nie lubię różowych ubrań
  • uwielbiam lody i czekoladę
  • jestem gadułą
  • i zdarza mi się pisać o niczym 
I mam na imię Monika =)


niedziela, 15 lutego 2015

Podarujmy kawałeczek serca

 


       Walentynki. To słowo kojarzy się nam z serduszkami, słodyczami, kartkami i mnóstwem zakochanych par. Kazdy w jakiś sposób stara się powiedzieć ,,Kocham Cię!'' Na facebooku pojawia się mnóstwo walentynkowych postów. Nawet jeśli ktoś nie obchodzi tego święta to naprawdę trudno go nie zauważyć.


   




14 lutego - dzień zakochanych, ale nie tylko. Święty Walenty jest nie tylko patronem zakochanych, ale także, o czym niewielu z Was pewnie wie, patronuje osobom chorym. Może w ten szczególny dzień powinniśmy okazać serce nie tylko tej jedynej osobie, ale także chorym dzieciom?







Uważam, że Walentynki to szczególne święto okazywania bliskim jak bardzo ich kochamy. I chociaż robimy to często za pomocą tych wszystkich niepotrzebych, według mnie, rzeczy - to jednak robimy.
To piękne, że jest dzień, w którym przypominamy sobie o osobach, które tak wiele dla nas znaczą (choć powinniśmy pamiętać cały rok!).
                                                   



                                                    A więc Szczęśliwych Walentynek!